• Studio Kalifornia

Soundcheck - na co to komu???

Aktualizacja: 4 mar 2019

Drodzy muzycy, zdradzę Wam pewną tajemnicę! Realizatorzy dźwięku również najchętniej odpuściliby sobie toporne, żmudne i nudne soundchecki. Naprawdę nie jesteśmy fetyszystami sprzężeń, pasjonatami wymieniania wadliwych kabli czy bezdusznymi chochlikami, które wyłączają Ci odsłuch w połowie piosenki. Jednak próba dźwięku to w pewnym sensie nasz koncert.

Musimy krok po kroku, z presją czasu na plecach, zbudować skomplikowaną układankę, która pozwoli przekazać fanom Waszą twórczość. Układanka ma wymiar fizyczny – aparatura nagłośnieniowa, jak i abstrakcyjny – miks koncertu. Niejednokrotnie mamy wyłącznie kilka minut na każdy mikrofon znajdujący się na scenie. Do tego staramy się, abyście mieli komfortowy monitoring...

Tak właśnie nietypowo chciałbym przywitać się z Państwem na blogu Studia Kalifornia, gdzie wraz ze Wspólnikami pozwolimy sobie od czasu do czasu skrobnąć coś dla Państwa. Zapraszamy wszystkich – muzyków, realizatorów, techników, atletów, gamerów, youtuberów, słuchaczy, fanów – każdego, kto ma ochotę na promyczek kalifornijskiego słońca!

Formuła naszego bloga pozostanie otwarta. Czasem będziemy pisać ściśle i na temat, a czasem będziemy opowiadać piękne historie z rock n' rollowego szlaku. Życzę Państwu wszystkiego dobrego i życzę spokojnej nocy. Niech przyśni się Wam Lemmy i wychylcie z nim szlaneczkę.

Pamiętajcie, że są dni, gdy na próbie dźwięku wszystko działa, każdy jest uśmiechnięty i jeszcze zdążymy złapać obiad w domu przed wieczornym koncertem. To są wspaniałe dni i wszyscy ich sobie życzmy nawzajem!


BORN TO LOSE, LIVE TO WIN


0 wyświetlenia